Struny DR |
Ostatni - to brzmi dumnie!W pogoni za "Klasycznym Brzmieniem" firma DR Strings posługuje się klasyczną technologią i sprawdzonymi metodami kontroli jakości. Przestarzały, niewydolny i nieekonomiczny – te przymiotniki doskonale opisują sposób w jaki 30 pracowników każdego dnia produkuje tysiące strun do gitar w fabryce DR Strings w Emerson, NY. Technologie produkcji w tej dziesięcioletniej firmie wydają się przestarzałe, zaczynając od ręcznie obsługiwanych maszyn, a kończąc na dziesięciu pracownikach działu kontroli jakości, którzy osobiście badają każda strunę. Mimo tych przestarzałych metod, DR wytwarza struny poszukiwane przez muzyków na całym świecie, na przykład przez tak wybitnych artystów, jak Marcus Miller i Jeff Healey.
DR Strings posiada 26 maszyn do owijania strun w swojej fabryce w Emerson, na przedmieściach Nowego Jorku. W ciągu zaledwie 10 lat ich struny stały się głównym produktem sprzedawanym we wszystkich sklepach muzycznych Ameryki. Czyżby była to zasługa zręcznie prowadzonej kampanii reklamowej? A może muzycy rzeczywiście słyszą jak inne jest brzmienie strun DR? "Reklama i promocja ma swoje granice" - wyjaśnia współwłaściciel firmy, Mark Dronge. "Przecież muzyk, któremu dane struny nie odpowiadają, nie będzie ich kupował." Wytwarzanie strun tradycyjnymi metodami było i jest przewodnią strategią, którą Dronge i jego partner, dr Benzion Rapoport, przyjęli zakładając firmę w 1989 roku. "Brzmienie, to bardzo subtelna rzecz" - mówi Dronge - "i każdy podchodzi do niego inaczej. Gdy słuchałem starszych nagrań takich luminarzy jak Eric Clapton, słyszałem brzmienie, którego nie dawało się wyjaśnić marką gitary, czy wzmacniacza. To musiały być struny." Odtworzenie takich strun oznaczało powrót do okrągłego rdzenia struny i ręcznego napinania oraz układania owijki. Takie postępowanie najlepiej określić jako odrzucenie współczesnych metod produkcji wykorzystywanych przez największych wytwórców, którzy układają owijkę maszynowo, a pojedynczy pracownik może równocześnie obsługiwać kilka takich urządzeń. Metoda używana przez DR nie jest może ekonomiczna, ale doskonale pokazuje w jaki sposób ta bezkompromisowa firma znalazła swoje miejsce na tak niewielkim, nasyconym konkurencją rynku i której struny w ciągu zaledwie 10 lat stały się głównym produktem sprzedawanym we wszystkich sklepach muzycznych Ameryki. Dronge wkroczył w świat strunowego biznesu w 1989 roku, ale już wcześniej, gdy jeszcze pracował w firmie gitarowej Guild założonej przez swego ojca, marzył o wytwarzaniu strun. Droga kariery poprowadziła go na stanowisko w renomowanej agencji reklamowej na Madison Avenue, z którego zrezygnował by powrócić do Guild, aby następnie pracować w niewielkiej firmie zajmującej się sprzedażą urządzeń do przetwarzania dźwięku. DR rozpoczęli skromnie, od niewielkiej partii strun wyprodukowanych zgodnie ze wskazówkami Dronge’a w wytwórni strun na przedmieściach Nowego Jorku. "Właściciele sklepów nie chcieli ze mną rozmawiać, gdy słyszeli, że sprzedaję nowego rodzaju struny" - wspomina Dronge. "Ci nieliczni, na tyle uprzejmi, by nie odkładać słuchawki, odsyłali mnie do swoich sprzedawców." Wysyłanie próbek do sklepów i muzyków studyjnych zaczęło powoli przynosić rezultaty i sprzedaż mogła ruszyć. Już od samego początku Marcus Miller, znany basista i producent, który współpracował z Milesem Davisem, the Jamaica Boys, Ericem Claptonem i Davidem Sanbornem, był pod ogromnym wrażeniem strun DR. "Ich ton wzbogaca moje brzmienie i są także niesamowicie trwałe." Następnym był Dimebag Darrell, który określił je jako "Struny mocy" oraz Warren Haynes, który stwierdził, że "DRy mają tę przejrzystość, tak istotną, gdy występujesz na scenie." Artyści występujący w barwach DR:
"Ich aprobata była nieoceniona" - mówi Dronge. "W ciągu 2 lat, zaczynając od zera, staliśmy się właścicielami małej fabryki." W 1991 Dronge i jego partner nabyli pierwszą maszynę i z pomocą Les Connor’a, utalentowanego muzyka i inżyniera, który obecnie jest dyrektorem fabryki, zaczęli produkować struny do gitar. "Nie posługujemy się wysokimi technologiami, ale owijamy struny większą ilością metalu, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Nauczenie pracowników cierpliwego i dokładnego owijania strun, dbałości o jakość, było ogromną pracą" - przyznaje Dronge. Rezultat tego stosunkowo żmudnego procesu znajduje swoje odbicie w setkach listów od zadowolonych nabywców, którzy piszą o strunach DR, że "są bardziej trwałe", "łatwiej je podciągać i są przyjazne w dotyku" oraz "mają jaśniejsze brzmienie". Oferta składająca się początkowo z jednego modelu stalowych strun do gitary basowej rozrosła się do szerokiego wachlarza strun do gitary basowej, elektrycznej, akustycznej i klasycznej. Lo-Riders, pierwszy model strun ze stali nierdzewnej do gitar basowych, mają okrągłą owijkę na sześciokątnym rdzeniu. "Jesteśmy dumni z ich właściwości i doskonałego wyważenia" - mówi Dronge. Z kolei struny do gitary basowej serii Hi-Beam mają okrągła owijkę na okrągłym rdzeniu. Oba modele występują również w wersji z owijką z niklowanej stali. Dla gitarzystów grających na instrumentach elektrycznych przygotowano struny Tite-Fit, z niklowaną owijką i o 10 różnych grubościach. Jednym z najlepiej sprzedających się produktów firm są unikatowe struny Zebra do gitar elektryczno-akustycznych. "To zupełnie inny rodzaj strun. Stworzyliśmy je z myślą o gitarach elektryczno-akustycznych z przetwornikiem piezoelektrycznym pod mostkiem lub z przetwornikiem magnetycznym w otworze rezonansowym" - mówi Dronge. "Struna jest owijana na przemian; raz owijka ze stali niklowanej, raz z fosforo-bronzu. Wyglądają świetnie, a brzmią jeszcze lepiej." Les O’Connor, dyrektor fabryki, potrafi wymienić dane techniczne i cechy każdej struny, zaczynając od strun Tite-Fit z rdzeniem 0,016 i podwójnej owijce, kończąc na strunach Rare, przeznaczonych do gitar akustycznych, wykonanych z fosforo-brązu. " Pomysły i materiały są bez znaczenia jeśli brak kontroli jakości sprawdzającego wykonanie, wykończenie i jakość dźwięku każdej ze strun." Wszystkie struny produkowane w fabryce DR przechodzą dokładną kontrolę, poczynając od dokładnego sprawdzenia zakupionych surowców, a kończąc na osobistym zbadaniu koloru i równomierności nałożenia owijki. "Rzadko zdarza się, by wszystkie struny pomyślnie przeszły badanie jakości" - zauważa O’Connor. "Ilość odrzutów jest wysoka i niewiarygodnie kosztowna, ale należy się tego spodziewać jeśli struny są owijane z tak niedużą prędkością." Sześcioosobowy dział sprzedaży, wraz z jednym jedynym akwizytorem w Kalifornii, kieruje całością sprzedaży produktów firmy DR do sieci 3500 sklepów w USA oraz dystrybutorów w 25 krajach. "Naszą ambicją jest rozbudowywać się, ale szczerze mówiąc, wysokie koszty produkcji strun DR nigdy nie pozwolą nam konkurować na wszystkich poziomach rynku strun gitarowych" - mówi Dronge. Jego skromności przeczą wykresy sprzedaży ukazujące rekordowy wzrost na przestrzeni ostatnich 10 lat. "Nie liczymy na to, że wszyscy będą kupować nasze struny, ale gdy muzyk raz spróbuje DR'ów, staje się zazwyczaj naszym wiernym klientem." tłumaczenie: NATTY B |















